piątek, 21 sierpnia 2015

Ryzykowna zabawa 0

Krótko na temat praktyk, stosowanych przez deweloperów:

http://wdomachzbetonu.pl/ryzykowna-zabawa/

czwartek, 13 sierpnia 2015

sobota, 8 sierpnia 2015

Jednak nie będzie przewalutowania? 0

Kolejny artykuł o niedawnej ustawie o przewalutowaniu kredytów:

http://wdomachzbetonu.pl/jednak-nie-bedzie-przewalutowania/

czwartek, 6 sierpnia 2015

Jednak przewalutowanie! 0

Najnowszy wpis, albo raczej notka na temat uchwalonej wczoraj możliwości przewalutowania kredytów walutowych:

http://wdomachzbetonu.pl/jednak-przewalutowanie/

wtorek, 4 sierpnia 2015

Kolejne rekordy 0

Przypominamy, że od teraz nowe artykuły będą pojawiać się na stronie:

http://wdomachzbetonu.pl

Najnowszy wpis to dywagacje na temat ostatnich dobrych wyników sprzedaży u deweloperów:

http://wdomachzbetonu.pl/kolejne-rekordy/

Przypominamy też o konkursie, który opisany jest pod koniec poprzedniego wpisu - zachęcamy do brania udziału, bo... warto ;)

http://wdomachzbetonu.blogspot.com/2015/08/pozytywna-zmiana.html#konkurs

Zachęcamy też do aktywności na nowym forum (nie trzeba się tam od zera rejestrować - można do zalogowania się użyć istniejącego konta gmail lub facebook):

http://wdomachzbetonu.pl/forum/tematy/

sobota, 1 sierpnia 2015

Pozytywna zmiana 7

Dzisiejszy wpis nie będzie o polityce, jak mógłby sugerować temat - będzie o sprawach dużo ważniejszych ;)
Prawie dokładnie 2 lata temu pojawił się pierwszy wpis na tym blogu - był bodaj najdłuższym (a już na pewno najdłużej powstającym) artykułem ze wszystkich, jakie zostały napisane i był wyrazem buntu wobec cen mieszkań, które były i nadal są zupełnie nieadekwatne do kosztów budowy. Kto nie czytał, tego zachęcamy (nam się aż łezka w oku kręci ;)

http://wdomachzbetonu.blogspot.com/2013/08/jaki-wasciwie-jest-koszt-wybudowania.html

Wpis powstawał w sumie 2 dni (jakieś 12 godzin pisania wraz ze zbieraniem danych) i stał się wyznacznikiem sposobu prowadzenia tego bloga, na którym dominują zdecydowanie przydługie artykuły, w których dotarcie do końca wymaga u czytelnika sporo samozaparcia ;)

sobota, 18 lipca 2015

Poroniony pomysł, który (jeszcze) trwa 77

Jakiś czas temu przyglądaliśmy się pierwszej ofercie Funduszu mieszkań na wynajem BGK w Poznaniu:

http://wdomachzbetonu.blogspot.com/2015/01/niewypa.html

Nie pozostawiliśmy na niej suchej nitki, wszak ta oferta na suchą nitkę nie zasługuje - mieszkania w każdym "rozmiarze" są droższe niż prywatny wynajem (zwłaszcza, jeśli uwzględni się fakt, że mieszkania są nieumeblowane oraz nie posiadają garaży/miejsc postojowych). O ile w przypadku mieszkań najmniejszych różnica jest stosunkowo nieduża, o tyle w przypadku tych największych (choć nadal nie jakichś specjalnie wielkich, bo ledwie 3-pokojowych) różnica jest wręcz absurdalna i sięga 30-40%!

Niedawno dowiedzieliśmy się, że Fundusz "zainwestował" w kolejne (134) mieszkania, tym razem w Gdańsku. Ponieważ mieszkań jeszcze nie ma, bo dopiero się budują i będą dostępne w początkach 2016 roku (plus pewnie jakaś obsuwa), to trudno powiedzieć, czy będzie to oferta bardziej atrakcyjna od poznańskiej (jesteśmy tu nieco sceptyczni, bo Poznań jest miastem, w którym ceny kupna są stosunkowo "niskie", za to ceny najmu raczej wysokie - w Gdańsku już tak różowo, z punktu widzenia funduszu, nie jest).
Za to w ostatnich dniach fundusz nas zaskoczył - podzielił się informacją, że dodaje do oferty mieszkania w... Piasecznie. Pamiętamy, że podstawowym elementem całej tej chorej inicjatywy było zapewnienie Polakom tanich mieszkań w dobrych lokalizacjach - po pierwsze po to, żeby Polakom zrobić dobrze, a po drugie po to, żeby mieszkania szybko się wynajęły. Jaki jest na razie efekt, dobrze pokazuje pierwszy budynek w Poznaniu - po 5 miesiącach ze 124 mieszkań nadal w ofercie znajduje się... 68 (a przynajmniej tyle jest na stronie funduszu). To się nazywa oszałamiający sukces!

Dziś pośmiejemy się trochę z "inwestycji" w Piasecznie, ale najpierw zobaczymy, że Fundusz mieszkań na wynajem nie jest tak do końca zabetonowany, jak można było się spodziewać i zdaje się korzystać z rad, których udzielaliśmy mu w poprzednich wpisach na ten temat ;)